357 sig elaboracja

PAMIĘTAJ, ŻE ELABORUJESZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ
Elaboracje sprawdzone oraz w fazie testów

Moderatorzy: wierzba, P_iter

wryg
Posty: 126
Rejestracja: poniedziałek, 11 czerwca 2018, 20:26
Lokalizacja: Prudnik

357 sig elaboracja

Post autor: wryg »

Witam.

Zastanawiam się nad pistoletem w tym kalibrze, czy w ogóle jest sens kupować bo fabryczna ammo trudno dostępna i droga a jak z komponentami do elaboracji? Widzę, że matryce są na brownelsie ale chyba brak ogólnodostępnych pocisków na polskim rynku? Czy ktoś coś w temacie wytwarza lub coś może doradzić odnośnie produkcji ammo?
22 lr, 9x19 para, 45 acp, 223 rem, 308 win, 12 ga
Awatar użytkownika
Spyderco
Posty: 190
Rejestracja: czwartek, 14 lutego 2019, 22:14
Lokalizacja: znienacka

Re: 357 sig elaboracja

Post autor: Spyderco »

Pocisk to nie problem, ogarniesz to na pociskach do 9mm i kalibracji .356, spłonki small pistol, proch do wyboru do koloru, jedyny problem to łuski, matryce i sama broń w tym kalibrze.
lechu
Posty: 880
Rejestracja: poniedziałek, 06 maja 2013, 11:05
Lokalizacja: pomorskie

Re: 357 sig elaboracja

Post autor: lechu »

Pociski o kalibracji raczej .355, np wszelkie Hornady 115 XTP, HAP etc, Geco Hexagony etc
Z łuskami nie ma problemu:
https://www.pociski.eu/luski-ppu-357-sig-50-szt-id-383
byle nie gubić ; )
Awatar użytkownika
Spyderco
Posty: 190
Rejestracja: czwartek, 14 lutego 2019, 22:14
Lokalizacja: znienacka

Re: 357 sig elaboracja

Post autor: Spyderco »

Pisząc .356 miałem na myśli moje ulubione LOSy CMJ.
lechu
Posty: 880
Rejestracja: poniedziałek, 06 maja 2013, 11:05
Lokalizacja: pomorskie

Re: 357 sig elaboracja

Post autor: lechu »

aaa... też je lubię ; )

CMJ w .356 będzie ok, w płaszczu .355, tak jak w "dziewiątce".

P.S. na iwebie jest Glock 31 w tym kalibrze, gdyby nie drugi koniec Polski, brałbym w ramach zdobywania doświadczeń i walki z zimową nudą :roll:
wryg
Posty: 126
Rejestracja: poniedziałek, 11 czerwca 2018, 20:26
Lokalizacja: Prudnik

Re: 357 sig elaboracja

Post autor: wryg »

No właśnie o nim myślę, daleko nie mam a kaliber na tyle egzotyczny że aż się chce mieć :D
22 lr, 9x19 para, 45 acp, 223 rem, 308 win, 12 ga
likker_runner
Posty: 1566
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: 357 sig elaboracja

Post autor: likker_runner »

Raczej bym sobie odpuścił.

Teoretycznie się da, kaliber sprzyja elaboracji - szyjkowana łuska daje możliwość zrobienia niezawodnie przeładowującego się pistoletu z pełnym podparciem łuski komorą, a nie takiej żenady jak w 10mm Auto czy .40 S&W. I tu zalety się kończą.

Wady:

- Łuski trudno dostępne. Najgorsze jest to, że niewskazane jest przeformatowywanie .40 S&W - za krótkie. 10mm Auto - za dużo skracania i spłonka nie ta. Więc trzeba doliczyć sprowadzanie solidnego zapasiku nowych (drogo) co jakiś czas, ew. czegoś z rynku wtórnego. Pytanie czy coś się trafi, skoro nawet autorzy, a więc Sig Sauer, wycofali ten kaliber z oferty swojej broni.

- W specyfikacji headspace'owanie jest nadal na szyjce - bez sensu w szyjkowanej łusce. Więc są wady obu systemów - słaby crimp oraz kiepskie trzymanie pocisku krótką szyjką, wrażliwą na luzację kiedy nabój obija się o rampę przy przeładowaniu.

- Konieczność smarowania łusek przy formatowaniu. Partyzanci robią najpierw walec matrycą carbide .40 S&W, a potem zbicie ramion i szyjkę stalową .357 Sig, podobno zmniejsza to wymagania na smarowanie aż do eliminacji.

- Tylko nieliczne pociski 9x19 pasują, łuska dłuższa, max COL krótszy niż w 9x19 - a więc ma być odpowiednio krotki nos (poniżej 0.27" ew. 6.9mm). W praktyce zadziałają tylko pociski FP (nie wszystkie) ew. niektóre HP. Dlatego będzie stres o dostępność - jak wypróbowane dobre pociski się skończą, nie ma gwarancji, że coś je zastąpi. Większość popularnych RN-ów z 9x19 nie pasuje. Odlewanie to raczej nie w Glocku, chyba żeby zamówić specjalną lufę.

- Mocny kaliber w infrastrukturze pod 9x19 oznacza radykalnie obniżoną trwałość pistoletu. Jeżeli Glock 17 wytrzymuje 500 tys strzałów, to model 31 dobrze jak nie rozleci się po 50 tysiącach albo i mniej (20 tys.?). Ten problem dotyczy też .40 S&W. Do tego trzeba uważać - "mięsa" komory jest mniej niż w 9x19 (lufy mają te same rozmiary zewnętrzne) więc rzeczy typu sypanie niewłaściwego prochu (aż do Ba10 w 9x19) czy nawet używanie pocisków ołowianych w Glocku raczej nie przejdą w .357 Sig.

- Dopuszczenie do punktacji Major w IPSC (w klasach gdzie ten kaliber mógłby mieć sens) jest warunkowe i z datą graniczną. Zwykle przedłużaną, ale nie ma gwarancji - chcą się pozbyć kłopotliwego kalibru. A mogliby po prostu zastąpić kalibrację pocisku odpowiednią średnicą denka łuski - w końcu to ogranicza pojemność magazynka i mogłoby dawać niezasłużoną przewagę wynalazkom a'la .38 Super. No i pytanie czy jest sens startować pistoletem z półki w klasie Standard, gdzie dopuszczone są różne wynalazki z magwell'ami, spustem SA itp. A tylko tam .357 Sig ma przewagę - głównie na podwyższonym bezpieczeństwie kilkakrotnej elaboracji jednej łuski i lepszej niezawodności przeładowania.
likker_runner
Posty: 1566
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: 357 sig elaboracja

Post autor: likker_runner »

PS. Kaliber .357 Sig zaczyna być trochę znośniejszy w elaboracji, jeżeli odejdziemy nieco od jego przegiętych specyfikacji, usiłujących wepchnąć mocny nabój w pistolet oryginalnie 9x19, co jest niejako "grzechem pierworodnym" tego kalibru. Nie namawiam do takich ładowań, każdy robi na własne ryzyko. Moje wynurzenia mają charakter wyłącznie informacyjny.

Najważniejsze w takim przypadku byłoby zorganizowanie sobie możliwości pomiaru zbicia ramion. Nasadką na suwmiarkę i / (lub nawet tylko) komorą broni na pustych łuskach ze zrobionym dodatkowo roll-crimpem, żeby na pewno nie headspace'owały na szyjce. Jeżeli będzie wyraźne wejście za głęboko na łuskach formatowanych matrycą ustawioną do shellholdera ew. headspace'ujących na szyjce, to jest pole manewru. Ale ostrzegam - ramiona zbite minimalnie za słabo mogą dać niepełne zaryglowanie, ale już z odblokowaniem iglicy, a więc najniebezpieczniejszą możliwą awarię w pistolecie z krótkim odrzutem lufy. Więc trzeba naprawdę dobrze wiedzieć co się robi, z wyczerpującą kontrolą jakości.

Jeżeli ustawimy matrycę FL dobrze pod komorę naszej broni, mamy dodatkowe bezpieczeństwo poprzez uwolnienie szyjki od obowiązku headspace'owania. Możliwości są wtedy wielorakie:

- Przeformatowywać łuski .40 S&W (jak używane to w 3 krokach - Bulge Buster, FL .40 S&W, FL .357 Sig). Łuski będą minimalnie krótsze, co daje możliwość elaboracji na niektórych pociskach (Hornady XTP), które w łuskach standardowych dawałyby za wysoki COL ew. crimp na części zwężonej. Minimalnie (0.3 - 0.4mm) krótsza szyjka to gorsze trzymanie, ale Amerykanie tak robią.

- Używać lakierowanych ołowiaków .357 Mag z odpowiednią długością i kształtem nosa, przekalibrowanych na .356", ale raczej nie w Glocku z oryginalną lufą. Można wtedy wyposażyć się w matrycę osadzającą z roll-crimp'em, jako że pocisk ma stosowny rowek. Chyba RCBS takie robi, ale upewniłbym się.

Jest jeszcze kolejna możliwość (niezależna od dokładnego zbicia ramion) - kupno lufy konwersyjnej do pistoletu 10mm Auto. Trochę takich pistoletów ostatnio pojawiło się na rynku (Sig Sauer P320-XTEN, S&W M&P 2.0 10mm - do tego lufy konwersyjne są już na rynku w USA). Odblokowujemy wtedy możliwość użycia większości pocisków 9x19, bo magazynek pozwala na większy COL (poza specyfikacją .357 Sig). No i mocniejszy pistolet wytrzyma więcej, nawet ładowania na większych naważkach wolniejszego prochu. Zagrożenia - większa dźwignia pocisku luzująca go w krótkiej szyjce przy obijaniu, nie wszystkie magazynki dwurzędowe pracują prawidłowo z łuskami szyjkowanymi. Glock ma wymienność magazynków tylko w jedną stronę między G31 a G22. Więc nie wiadomo czy ten numer zadziała z G20, choć kiedyś widziałem ofertę IGB Lauf lufy konwersyjnej .357 Sig do tego pistoletu.

Z kolei do IPSC Standard mógłby się nadać taki pistolet, jak Grand Power P40 ew. P40L (choć tego drugiego trzeba sprawdzić, czy na pewno nie jest za długi). Sprzęt robiony przez sportowców dla sportowców. Występuje w 3 kalibrach - .40S&W, 10mm Auto, .357 Sig. Może dałoby się zamówić go jako komplet dwukalibrowy, z dwoma lufami. Nie dopytywałem się w fabryce, czy magazynki są wspólne dla wszystkich 3 kalibrów. Tak czy siak kombinacja 10mm Auto / .357 Sig dałaby możliwość robienia długich naboi .357 Sig.
wryg
Posty: 126
Rejestracja: poniedziałek, 11 czerwca 2018, 20:26
Lokalizacja: Prudnik

Re: 357 sig elaboracja

Post autor: wryg »

Witam.

Dzięki za wyczerpujące informacje. Kupiłem tego Glocka (niestety to było silniejsze ode mnie) i powoli ogarniam temat. Na start nam jakieś 350szt łusek i trochę fabrycznego ammo więc jest od czego zacząć. Spłonki, proch nie problem, wszystko mam. Jeszcze temat pocisków pozostał do ogarnięcia i można próbować swoich sił.
Same ammo ma spory firepower, coś jakby strzelać z 357 mag ale z pistoletu.
22 lr, 9x19 para, 45 acp, 223 rem, 308 win, 12 ga
likker_runner
Posty: 1566
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: 357 sig elaboracja

Post autor: likker_runner »

Jedyny Glock z w miarę porządnym podparciem łuski komorą. Jakaś wartość w tym jest.

Wyposażyłbym się w matrycę formatującą .40 S&W / 10mm Auto oraz Factory Crimp do .357 Sig - typu Collet, z aluminiowym korkiem od góry. Generalnie krótka szyjka, na dodatek z cieńszego mosiądzu, słabiej trzyma niż łuska 9x19, więc tym bardziej należy wystrzegać się błędów typu crimp robiony razem z osadzaniem, kiedy pocisk porusza się względem łuski.

Pociski - wybór jest słaby, te z tabel dedykowane do .357 Sig mogą być słabo dostępne u nas. Szukałbym takich, które w 9x19 dają się osadzać na COL poniżej 26.1mm. Pasować będą tylko pociski typu TC, FP ew. HP, ale nie wszystkie z tych rodzajów - muszą mieć odpowiednio krótki nos. W Stroblu widzę że mają 140gn S&B występujący w ich tabelach (w 9x19 jest na nim ładowanie Subsonic), ale drogo.
wryg
Posty: 126
Rejestracja: poniedziałek, 11 czerwca 2018, 20:26
Lokalizacja: Prudnik

Re: 357 sig elaboracja

Post autor: wryg »

likker_runner pisze: czwartek, 29 lutego 2024, 21:23 Generalnie krótka szyjka, na dodatek z cieńszego mosiądzu, słabiej trzyma niż łuska 9x19, więc tym bardziej należy wystrzegać się błędów typu crimp robiony razem z osadzaniem, kiedy pocisk porusza się względem łuski.
I tu bym upatrywal największy problem, spróbuję robić to na dwa etapy, najpierw osadzenie pocisku a później zacisk.
22 lr, 9x19 para, 45 acp, 223 rem, 308 win, 12 ga
likker_runner
Posty: 1566
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: 357 sig elaboracja

Post autor: likker_runner »

Coś takiego jest wskazane na 100%, jednak oddzielna matryca w rodzaju FC uwalnia nas od konieczności ciągłego przestawiania trzpienia w matrycy osadzającej. Istotne zwłaszcza, jeżeli mamy pierścienie w rodzaju Sure-Loc ew. tuleje do szybkiej wymiany matryc. Poza tym Lee Collet FC do pewnego stopnia daje uniezależnienie crimpu od długości łusek, a także o wiele prostsze ustawienie - dotknięcie shellholdera tuleją matrycy a potem dokręcenie o jakąś część obrotu. Korpus osadzającej trzeba ustawiać (za każdą partią naboi) pracowicie mierząc kiedy zacznie się zamykanie kielicha, a potem ile crimpu zrobimy. Stąd zresztą przy jednej matrycy pojawia się silna pokusa połączenia operacji osadzania i crimpu, żeby ustawić raz na zawsze, jednak ze szkodą na jakości - od momentu zamknięcia kielicha do zrobienia finalnego crimpu "spychaczujemy" płaszcz / lakier pocisku.

Ja mam taką matrycę FC (do krótkich łusek szyjkowanych) w 7.62x25 Tokarev, do pocisków bez rowka na roll-crimp. A w Glocku innych nie poleca się stosować.
ODPOWIEDZ