Rejestracja Szukaj FAQ Zaloguj  
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  format do druku Smarowanie łusek
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Smarowanie łusek
Andrzej D.
Odpowiedz z cytatem
Z moich doświadczeń w temacie j/w w 4 kalibrach, z którymi miałam do czynienia wynikają następujące wnioski:
222 Rem i 223 Rem - łuska powinna być lekko posmarowana
308 Win - łuska powinna być dosyć solidnie posmarowana /odradzam formatowanie łusek Federala, bardzo łatwo można
zakleszczyć w matrycy/
7,62x54R - należy ledwo "musnąć" olejem, w innym przypadku tworzą się wgniecenia na stożku przejściowym, pomiędzy
częścią butelkową a szyjką.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Andrzej D.Wyślij prywatną wiadomość
Marek Biały
Odpowiedz z cytatem
A to ciekawe-ja smaruję wszystki tak samo.

_________________
Marek
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Marek BiałyWyślij prywatną wiadomośćTelefony
smarowanie łusek
grzegorzsikorski
Odpowiedz z cytatem

Wystarczy cieniutko i nie zakleszczy.

_________________
http://www.wadera54.cba.pl
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty grzegorzsikorskiWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autoraTelefonySkype
PiotrL
Odpowiedz z cytatem
Lepszy jest olej Husqvarny. Konsystencja i lepkość jest znakomita

_________________
Piotr
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty PiotrLWyślij prywatną wiadomość
MIRHUNT
Odpowiedz z cytatem
w 3006 gdy dam zbyt wiele oleju to na 100% są wgniecenia--- należy olej nalać na szmatkę i wytrzeć łuske -niestosować WD-40
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty MIRHUNTWyślij prywatną wiadomość
PiotrL
Odpowiedz z cytatem
prościej jest użyc podkładki - jak nie fabrycznej to poduszki do stempli- ewentualnie wymienic gąbkę na mikrogumę którą można kupic w sklepie akwaryjnym za grosze
Sam używam takiej http://www.midwayusa.com/eproductpage.exe/showproduct?saleitemid=772506

_________________
Piotr
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty PiotrLWyślij prywatną wiadomość
warchlaq
Odpowiedz z cytatem
No a co robicie już po kalibrowaniu, zostawiacie te resztki oleju na łusce?
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty warchlaqWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autoraGaduGaduTelefony
PiotrL
Odpowiedz z cytatem
Dotąd zostawiałem - ale jak mnie Ludź zawstydził wycieram szmatką Very Happy

_________________
Piotr
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty PiotrLWyślij prywatną wiadomość
MIRHUNT
Odpowiedz z cytatem
wszystko to zależy skąd mamy łuski jeżeli własne i komora jest ok to formatuje się pięknie jeżeli natrafimy na lekko rozdętą komore to zakleszczenie prawie pewnne jeszcze jest sporo u nas karabinów przerabianych przez rusznikarzy ze starych
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty MIRHUNTWyślij prywatną wiadomość
smarowanie łusek
grzegorzsikorski
Odpowiedz z cytatem

Po pełnym formatowaniu wiadomo łuska jest pokryta olejem, i ja poleruje wełną stalową.
Polerowanie na sucho jest niewskazane poniewaz wiórki stalowe zostawiają mikrocząsteczki i łuska szubciej śniedzieje.

_________________
http://www.wadera54.cba.pl
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty grzegorzsikorskiWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autoraTelefonySkype
forester2008
Odpowiedz z cytatem
A gdyby tak wrzucić do mokrego tumblera????
Ludwik + amoniak 25%. 30-40 minut kręcenia i wychodzi sztuka nówka jak ze sklepu. W dodatku czyściutka w środku.

_________________
forester
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty forester2008Wyślij prywatną wiadomośćWyślij email
Andrzej D.
Odpowiedz z cytatem
Po pełnym formatowaniu wrzucam do myjki ultradźwiękowej z kilkoma kroplami płynu do naczyń.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Andrzej D.Wyślij prywatną wiadomość
Maciej Krawczak
Odpowiedz z cytatem
A ja czyszczę zawsze PRZED formowaniem.
Nagar + smarowidło do łuski ( obojętnie jakie, czy olej do pilarek, lanolina czy mydło w płynie ) to doskonały środek ścierny.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Maciej KrawczakWyślij prywatną wiadomość
P_iter
Odpowiedz z cytatem
Ja najpierw czyszczę łuski w myjce ultradźwiękowej, później formatuje używając do smarowania olej do łańcucha pily mechanicznej używając maczałki do palców jaką widać przy okienku na poczcie. Później jeszcze jedna kompiel w myjce z wiekszą ilością detergętu.

_________________
Pozdrawiam
P_iter
SQ5WIP
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty P_iterWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailGaduGadu
lu.dzie
Odpowiedz z cytatem
Tak jak Maciej czyszcze zawsze przed formatowaniem. Potem biore kropelke oleju na palce i rozprowadzam na lusce - cieniutka warstwe. Formatuje. Staram sie, by tego oleju nigdy nie bylo za duzo - po kilku przeformatowanych luskach nastepne (2-3) ida juz bez smarowania - olej jest na sciankach matrycy - do momentu, gdy wyczuje wiekszy opor - wtedy znowu smaruje.
Wszystkie luski wycieram szmatka.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty lu.dzieWyślij prywatną wiadomość
Smarowanie lusek
Jerzy
Odpowiedz z cytatem
Poniewaz ja tez zamierzam samodzielnie elaborowac amunicje,postanowilem zaczac od zdobywania wiedzy na ten temat na poczatek tej teoretycznej, a pozniej
chce to przelozyc na praktyke. Dokonalem zakupu ksiazki opracowanej przez Niemiecki Instytut prowadzacy badania nad bronia i amunicja sportowa
i mysliwska. Instytut ten wydaje tez atesty dla amunicji samodzielnie elaborowanej. Wedlug wskazowek tego Instytutu, do natluszczania lusek przed kalibrowaniem nie powinno sie uzywac smarow-tluszczy o malej gestosci,czyli oleii.Do tego celu zalecaja uzywac smatow i to takich ktorych uzywamy
w lozyskach slizgowych czy tez w roznego rodzaju gietarkach hydraulicznych. Zaleta tego jest dluzsza zywotnosc luski. I jeszcze jedna uwaga.
Jezeli wykorzystujemy ponownie luski wystrzelone z naszej broni,to kalibrowanie calej luski nie jest konieczne pod jednym warunkiem; ze komora nabojowa
w naszej broni jest idealnie symatryczna i nie zniekrztalca luski. W takim przypadku kalibrujemy tylko gorna czesc luski,czyli stozek przejsciowy i szyjke.

Pozdrawiam.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty JerzyWyślij prywatną wiadomośćWyślij email
SławekP
Odpowiedz z cytatem
Jerzy,
proponuję zacząć od książki Krakusa - http://www.elaboracja.pl/book/.
Unikniesz błędów tłumaczenia , a i porady praktyczne zaskoczą niejednego naukowca Laughing ...

O dziwo ,olej jednak jest stosowany dość powszechnie :
http://www.midwayusa.com/eproductpage.exe/showproduct?saleitemid=300002

http://www.midwayusa.com/eproductpage.exe/showproduct?saleitemid=204960

http://www.midwayusa.com/eproductpage.exe/showproduct?saleitemid=728248

http://www.midwayusa.com/eproductpage.exe/showproduct?saleitemid=273709

http://www.midwayusa.com/eproductpage.exe/showproduct?saleitemid=479231

Pozdrówka. halo!
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty SławekPWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailTelefony
PiotrL
Odpowiedz z cytatem
.....W takim przypadku kalibrujemy tylko gorna czesc luski,czyli stozek przejsciowy i szyjke. ....
Jak juz to tylko szyjkę - Neck Sizing
Nie wiem czy zgodne jest to z pogladami niemieckiego instytutu - ale znakomicie sprawdza sie smar do łańcuchów pił spalinowych - np. Husqarny/ przy okazji kosztuje grosze/ a nawet zwykły olej silnikowy. Nie bardzo widzę w jaki sposób rodaj czynnika smarujacego ma wpływac na żywotnośc łuski Think

_________________
Piotr
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty PiotrLWyślij prywatną wiadomość
Jerzy
Odpowiedz z cytatem
Ksiazke Krakusa przeczytam na pewno-uwazam wiedzy nigdy nie za duzo, a co do bledow tlumaczenia nie bardzo wiem co masz na mysli, po drugie
Autorzy podrecznka zalecaja, ze to wieloletnia praktyka wykazala, stosowanie zageszczonych srodkow smarulacych wplywa kozystniej na zywotnosc
luski. Kazdy bedzie uzywal dego co we wlasnym przekonaniu uwaza za wlasciwe i najleprze, a ja z mojej strony nie mam najmniejszego zamiaru
nikogo przekonywac o nie omylnosci Naukowcow z tego Instytutu. To w koncu oni zdecydowali i wydali koncesje na wszystkiego rodzaju bron i amunicje
produkowana dzisaj w Niemczech, a ktora sie tak Koledzy zachwycacie.

Pozdrawiam.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty JerzyWyślij prywatną wiadomośćWyślij email
Marek Biały
Odpowiedz z cytatem
Dajmy Jerzemu odkrywać elaborację swoja drogą ... Smile

_________________
Marek
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Marek BiałyWyślij prywatną wiadomośćTelefony
SławekP
Odpowiedz z cytatem
Marek/Lomianki napisał:
Dajmy Jerzemu odkrywać elaborację swoja drogą ... Smile


Jasne.
Tylko po co wyważać otwarte drzwi? Laughing
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty SławekPWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailTelefony
Wojtek
Odpowiedz z cytatem
Witam. Jak zaczynałem elaborować to przetestowałem kilka rodzajów oleju - powyciągałem z garażu wszystko co było, od najzwyklejszych silnikowych do markowych przekładniowych - a trochę tego było. I co? A psińco, przy pierwszej próbie formatowania musiałem se zrobić urządź do "wyrywania" łusek z matrycy. Reasumując, kilka zakleszczonych, kilka pogniecionych a idealne wychodziły - wychodzą - przy smarowaniu olejem transformatorowym. Do tego od pił nie miałem wtedy dostępu. Olej transformatorowy jest olejem bardzo rzadkim, nie zniszczył mi jeszcze ani jednej łuski. Ot co. Jak to przeczytają naukowcy z DEVA to włosy rwać pewnie będą - profanacja.

_________________
DB
SP9IUM
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty WojtekWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailTelefony
Marek Biały
Odpowiedz z cytatem
SławekP napisał:
Marek/Lomianki napisał:
Dajmy Jerzemu odkrywać elaborację swoja drogą ... Smile


Jasne.
Tylko po co wyważać otwarte drzwi? Laughing


No pewnie! Po co? Ale jak czytam to widzę, że ktos lubi więc mu przeszkadzać nie będę... Smile

_________________
Marek
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Marek BiałyWyślij prywatną wiadomośćTelefony
PiotrL
Odpowiedz z cytatem
Jerzy - źle mnie zrozumiałeś. Nie podważam wiedzy Niemców tylko propunuje dla poszerzenia tejże poczytanie tego co pisza zdecydowanie przodujacy w świecie w elaboracji, konstrukcji broni customowej czy strzelaniu Amerykanie. Podręcznik DEVA miałem w wersji elektronicznej i papierowej - jakos mi niczym nie zaimponował - ale tez nie mam zastrzeżeń do jego treści. Tak samo moje zastanowienie nad wpływem smaru na zywotnośc łuski było czystym zastanowieniem a nie czepianiem się
Pozdrawiam

_________________
Piotr
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty PiotrLWyślij prywatną wiadomość
toms
Odpowiedz z cytatem
forester2008 napisał:
A gdyby tak wrzucić do mokrego tumblera????
Ludwik + amoniak 25%. 30-40 minut kręcenia i wychodzi sztuka nówka jak ze sklepu. W dodatku czyściutka w środku.
Koledzy ja w sprawie czyszczenia łusek . Jakie proporcję wyżej wymienionej mikstury ?
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty tomsWyślij prywatną wiadomość
forester2008
Odpowiedz z cytatem
Ja daję 10ml 25%amoniaku i 10-20ml płynu do naczyń (Ludwik) na 1 litr wody, do tego jako wsad satelitki jubilerskie lub śrut stalowy. Roztwór można uzywać 2-3 razy.
Pozdrawiam

_________________
forester
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty forester2008Wyślij prywatną wiadomośćWyślij email
Smarowanie łusek
grzegorzsikorski
Odpowiedz z cytatem
Kolego ja czyszcze łuski w myjce ultradzwiękowej.
Mikstura to jest taka płyn zimowy do spryskiwaczy,cylit do toalet i odrobine płynu do mycia naczyń.
Łuski po wyjęciu spłonki moczą się w myjce i włączam ją raz na jakiś czas.
To jest upiardliwe ale????????????????

_________________
http://www.wadera54.cba.pl
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty grzegorzsikorskiWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autoraTelefonySkype
toms
Odpowiedz z cytatem
forester2008 napisał:
Ja daję 10ml 25%amoniaku i 10-20ml płynu do naczyń (Ludwik) na 1 litr wody, do tego jako wsad satelitki jubilerskie lub śrut stalowy. Roztwór można uzywać 2-3 razy.
Pozdrawiam
.Dzięki za podpowiedzi . Wypróbuję .
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty tomsWyślij prywatną wiadomość
SławekP
Odpowiedz z cytatem
Grzegorzsikorski,
Czy łuski po wyjęci z myjki nie zmieniają koloru?
Zrezygnowałem z myjki ultradźwiękowej , bo po wyjęciu łuski były wręcz czarne.
Polerowanie kilkugodzinne w tumblerze niczego nie dało-były dalej ciemne ale błyszczące... Very Happy
Może to za sprawą zbyt wysokiej temperatury (80 stopni)?
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty SławekPWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailTelefony
P_iter
Odpowiedz z cytatem
SławekP, też ostatnio wychodziły mi ciemne łuski z myjki ultradźwiękowej. Właściwie ciemniały podczas suszenia. Zmieniłem medium czyszczące na wodny roztwór 10% octu (40%octu 60% wody) i płynu do naczyń. Po dokładnym wypłukaniu wstwiam w podstawki na łuski i na kaloryfer. Wychodzą jaśniutkie!

_________________
Pozdrawiam
P_iter
SQ5WIP
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty P_iterWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailGaduGadu
SławekP
Odpowiedz z cytatem
Dzięki P_iter.
Jutro spróbuję.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty SławekPWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailTelefony
Wojtek
Odpowiedz z cytatem
Czyszcząc w tumblerze a'la Krakus z płynem SZ-3 mam łuski jak malowane ale jednego razu źle ustawiłem temperaturę piekarnika aby je wysuszyć i cała partia wyszła "na ciemno" - nie do usunięcia. Temperatura suszenia była coś ponad 100 *.

_________________
DB
SP9IUM
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty WojtekWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailTelefony
P_iter
Odpowiedz z cytatem
Moje ściemnienie łusek zeszło po octowej kopieli.

_________________
Pozdrawiam
P_iter
SQ5WIP
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty P_iterWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailGaduGadu
Smarowanie łusek
grzegorzsikorski
Odpowiedz z cytatem
Kiedykolwiek dodałem octu łuski po wysuszeniu bły ciemne.
Po wyjęciu łusek z myjki np.łuska RWS była ciemniejsza od łuski Lapua.
Ja myję łuski płynem zimowym i cylitami ,oczywiście poleruje łuski za pomocą wiertarki i wełny stalowej.

_________________
http://www.wadera54.cba.pl
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty grzegorzsikorskiWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autoraTelefonySkype
P_iter
Odpowiedz z cytatem
To może jednak przyczyn ciemnienia łusek należy szukać w sposobie suszenia?

_________________
Pozdrawiam
P_iter
SQ5WIP
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty P_iterWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailGaduGadu
Smarowanie łusek
grzegorzsikorski
Odpowiedz z cytatem
Płukałem i suszyłem łuski w najprzedziwniejszy sposób i doszdłem do najprosrzego.
Łuski np.50 sztuk płucze gotowaną wodą na durszlaku metalowym.
Gotowaną dlatego żeby łuski nabrały temperatury i wsypuje je do woreczka frotowego.
A suszenie to najlepiej coś z termoobiegiem wystarczy 50 stopni.

_________________
http://www.wadera54.cba.pl
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty grzegorzsikorskiWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailOdwiedź stronę autoraTelefonySkype
Smarowanie Lusek.
Jerzy
Odpowiedz z cytatem
Witam Kolegow. Po wielu uwagach (niektorych dosc krytycznych), ktore ukazaly sie na ten temat,postanowilem sie dowiedziec czemu to " wlasnie" do smarowania lusek zalecany jest przez DEVA smar, a nie oleje chociaz oleju sie nie wyklucza. Chodzi tu gluwnie o to aby podczs formowania Luski nie
dochodzilo do bezposredniego kontaktu luski z matryca,co w przypadku zdeformowanych lusek pochodzacych z broni starej oraz lusek niewiadomego
pochodzenia przy stosowaniu olejow jest nie uniknione,co po wykalibrowaniu kilkunastu tysiecy lusek wplywa negatywnie na wewnetrzna symetrie
matrycy. Przy stosowaniu smaru, pomiedzy luska a matryca pozostanie zawsze cieniutka warstwa ochronna smaru,co wykluczy ocieranie sie luski
o scianke matrycy i tym samym wydluzy zywotnosc matrycy,oraz zapewni jej pierwotna stala precyzje. Z tego wynika ze tutaj chodzi nie tylko o to
aby luska wyskoczyla nam z matrycy,ale jeszcze i o cos wiecej.

Pozdrawiam.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty JerzyWyślij prywatną wiadomośćWyślij email
Re: Smarowanie łusek
forester2008
Odpowiedz z cytatem
grzegorzsikorski napisał:
Płukałem i suszyłem łuski w najprzedziwniejszy sposób i doszdłem do najprosrzego.
Łuski np.50 sztuk płucze gotowaną wodą na durszlaku metalowym.
Gotowaną dlatego żeby łuski nabrały temperatury i wsypuje je do woreczka frotowego.
A suszenie to najlepiej coś z termoobiegiem wystarczy 50 stopni.

A ja to robię tak:
-wyjmuję 100 dużych lub 200 małych łusek z tumblera zwanego przez moją żonę "bębenkiem" do miski z ciepłą wodą. Podczas pierwszego płukania wysypuję satelitki które "wlazły" do środka łuski. Do niedawna wyjmowałem też te które wlazły do gniazda spłonkowego, bo teraz czyszczę przed formatowaniem.
-płuczę je ponownie w ciepłej wodzie i wytrząsam wodę ze środka
- wkładam ponownie do miski i suszę je suszarką do włosów od czasu do czasu przegarniając - ok. 5 min.
-pozostawiam do ostygnięcia.
Nigdy nie zdarzyło się żeby ściemniały Dancing
pozdrawiam

_________________
forester
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty forester2008Wyślij prywatną wiadomośćWyślij email
SławekP
Odpowiedz z cytatem
Jerzy.
Może i masz rację,ale ja będę uparty jak osioł.
Jest coś takiego jak FILM OLEJOWY - rozprowadzany pomiędzy trącymi się częściami powinien być na tyle gruby, aby nie dochodziło do ocierania metal-metal, jednak nie powinien być zbyt gruby, aby nie stawiał nadmiernych oporów oraz nie deformował łusek.
Jeżeli zaleca się stosowanie smaru to musiałby być niezmiernie rzadki...
Czyli jaki?
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty SławekPWyślij prywatną wiadomośćWyślij emailTelefony
Andrzej D.
Odpowiedz z cytatem
Zimą suszę łuski na grzejniku i nie ma problemu. Latem w piekarniku i za pierwszym razem, aby było szybciej ustawiłem temp. na ok. 100 st. i łuski ściemniały. Po włożeniu na chwilę do roztworu Cilitu odzyskały swój "blask". Teraz ustawiam temp. na ok. 50-60 st. i nie ma problemu.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty Andrzej D.Wyślij prywatną wiadomość
Smarowanie łusek
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików do wiadomości w tym forum
Nie możesz pobierać załączników do wiadomości w tym forum
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 3  


Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
  
  
  Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  format do druku