Rejestracja Szukaj FAQ Zaloguj  
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  format do druku Elaboracja .32 S&W Long
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
lechu
Odpowiedz z cytatem
Smile

kiedyś na laborkach z fizyki robiliśmy jakieś doświadczenie z optyki, liczyliśmy długo i żmudnie.... Po czym doktorant popatrzył na wynik i powiedział nooo... dokładnie, ale rząd wielkości trochę nie ten... Wyszło nam "coś" bardzo duuuużego, pomyłka w potędze... Brick wall

edit, fajne skupienie, ewentualnie rozważ tarcze, lub środki np Krugera, będzie lepiej widać przestrzeliny.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty lechuWyślij prywatną wiadomość
donkihot
Odpowiedz z cytatem
Ja wymyśliłem zaklejanie taśmą, w klubie mam tarcze ze zwykłego papieru więc kupiłem sobie rolkę taśmy malarskiej (taka tania papierowa) i zaklejam od tyłu raz przy razie (czarne pole)
Metoda prosta, tania i skuteczna.

_________________
Walczący z wiatrakami.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty donkihotWyślij prywatną wiadomość
cnnhead
Odpowiedz z cytatem
Markus napisał:
czy warto płacić za Reddinga 477zł lub za RCBSa 520zł czy lepiej kupić LEE za 200zł lub LEMANa za 339zł oczywiście myślę o matrycach Carbidowych ?

halo!
andy7 napisał:
Cnnhead powie, ze nie gra roli

Pytanie z gatunku filozoficznych. Trochę na zasadzie, czy warto kupować Audi, skoro Dacią też dojadę z Warszawy do Poznania, i to w podobnym czasie? Matryce "markowych" producentów są na pewno fajne. Absolutnie tego nie neguję, sam mam ich sporo i lubię je używać.
Sęk w tym, że nawet "markowe" matryce nie muszą spełnić Twoich oczekiwań. Przykład: do formatowania łuski .32S&W mam (lub miałem) fabryczne matryce Lee, Dillon, RCBS i Lyman. I którą jest najlepsza? Dla mnie, ŻADNA z wymienionych! Łuski Lapua wychodzą z nich za szczupłe (jak na moje oczekiwania) i potrzebowałem customa. Mam go akurat od Lee, ale to już sprawa drugorzędna.

Porównuj, dobieraj, kupuj co Ci sprawi frajdę i na co Cię stać (lub nie). Twoja decyzja.

_________________
Ze strzeleckim pozdrowieniem, Marcin
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty cnnheadWyślij prywatną wiadomość
cnnhead
Odpowiedz z cytatem
Markus napisał:
A tutaj dzisiejsza najlepsza tarcza, oczywiście z podparcia

nice Applause

_________________
Ze strzeleckim pozdrowieniem, Marcin
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty cnnheadWyślij prywatną wiadomość
Markus
Odpowiedz z cytatem
posłuchałem zatem kolegi Marcina i kupiłem matryce LEE za 200zł, jak wspomniałem wcześniej kolega pożyczył mi matryc Reddinga teraz porównanie:

Redding nieporównywalnie bardziej ergonomiczny i tu się nie będę rozwijał ale powiem tylko że w LEE nie ma nawet zacisków na nakrętkach więc od razu wpakowałem je do "szybkozłączek" Hornady

natomiast jak chodzi o jakość pracy to są porównywalne, przynajmniej na razie :-) ale są też inne różnice:

1. z matrycy Reddinga łuska po formacie wychodzi nieco wiekszej średnicy i teraz mam problem bo na dokumentacji od matryc LEE jest info że są one do pocisków diameter .314 a mimo to po formacie łuska jest mniejszej średnicy niż w przypadku Redinga wiec albo są jakieś pociski o diameter .315 czy wiekszej albo te firmy inaczej podchodzą do kwestii wyniku procesu formatowania, co jest lepsze nie wiem, sprawdzę niebawem

2. matryca LEE do kielicha ma możliwość zasypywania prochem chego nie ma w Reddingu i tu jest przewaga Reddinga bo i tak z tego nie będę korzystał a w przypadku Reddinga jest tam pokrętło które zapewnia komfortowe nastawy a co przy matrycach LEE jest beznadziejne

w sobotę może uda mi się coś wystrzelić z amu robionej na LEE to wrzucę zdjęcia tarcz
a co do samych tarcz to ja kipuję tylko środki, wychodzą chyba po 2 grosze i przestrzeliny są ładne pod warunkiem że pod tarczą jest nowy podkład :-) ale dla mnie i tak jedna wielka dziura jest ok :-)
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty MarkusWyślij prywatną wiadomość
cnnhead
Odpowiedz z cytatem
Markus napisał:
1. z matrycy Reddinga łuska po formacie wychodzi nieco wiekszej średnicy i teraz mam problem bo na dokumentacji od matryc LEE jest info że są one do pocisków diameter .314 a mimo to po formacie łuska jest mniejszej średnicy niż w przypadku Redinga wiec albo są jakieś pociski o diameter .315 czy wiekszej albo te firmy inaczej podchodzą do kwestii wyniku procesu formatowania, co jest lepsze nie wiem, sprawdzę niebawem

Większość amerykańskich matryc (czyli w zasadzie wszystkie dostępne) jest skalibrowana na formatowanie pod pociski .310"-.311" (mniej więcej, wyjaśnienie poniżej). Lee ma szczególnie wąską matrycę, bo jej średnica wynosi bodajże .329". "Szersze" matryce można odnaleźć w zestawach do strzelania westernowego, np. RCBS Cowboy.

Łuski różnych producentów różnią się od siebie grubością ścianek i ich sprężystością, tak więc zarówno średnica zew. jak i wew. łusek formatowanych nawet tą samą matrycą, mogą się różnić. Podczas testów, które sobie kiedyś robiłem, zadaną średnicę wew. na poziomie .313" uzyskałem dla łusek Lapua traktując je matrycą formatującą o średnicy pierścienia .332", zaś dla łusek Fiocchi potrzebowałem pierścienia o średnicy .335"!

Oczywiście, łuski można dodatkowo "poszerzać", stosując długi ekspander. Wtedy przyda się na ogół je smarować.

_________________
Ze strzeleckim pozdrowieniem, Marcin
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty cnnheadWyślij prywatną wiadomość
donkihot
Odpowiedz z cytatem
A ja idąc za radą kolegi Cnnhead z zestawu LEE zrezygnowałem z matrycy formatującej. Format robię matrycą Lee Factory Crimp i pociski H&N .314 wchodzą z lekkim oporem (do 2/3 długości mogę wcisnąć palcami) łuski S&B.

_________________
Walczący z wiatrakami.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty donkihotWyślij prywatną wiadomość
Markus
Odpowiedz z cytatem
donkihot napisał:
A ja idąc za radą kolegi Cnnhead z zestawu LEE zrezygnowałem z matrycy formatującej. Format robię matrycą Lee Factory Crimp i pociski H&N .314 wchodzą z lekkim oporem (do 2/3 długości mogę wcisnąć palcami) łuski S&B.


ja mam podobnie ale niestety podczas osadzania pocisków co jakiś czas w matrycy osadzjącej zbiera mi się ołów i jak nie czyszczę to ma to wpływ na długość naboju, wcześniej robiłem na matrycach Reddinga pożyczonych od kolegi i tego nie było, mam wrażenie jakby matryca LEE formatowała łuskę na nieco mniejszą średnicę , zresztą widać to na suwmiarce. To dziwne bo na dokumentacji od matryc LEE jest info że są do Dia .314. Wiem że gra tu rolę grubość ścianki łuski ale z łusek SB FIOCHI MAGTECH akurat SB ma ścianki najcieńsze, są one porównywalne z łuskami Lapuy bo znalazłem kiedyś kilka na strzelnicy :-)
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty MarkusWyślij prywatną wiadomość
Wojtan
Odpowiedz z cytatem
To nie ołów, tylko to smarowidło którym są H&N-y obficie posmarowane.

Czasem zbyt obficie.

_________________
Ora et elabora...
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty WojtanWyślij prywatną wiadomość
cnnhead
Odpowiedz z cytatem
To raczej smar i wtedy to normalne zjawisko w przypadku pocisków H&N. Ja czyszczę swoją matrycę osadzającą mniej więcej co 50 użyć. Gdyby to był ołów, to znaczyłoby, że pociski są "golone" przez krawędź łuski - za mała średnica wewnętrzna łuski i/lub brak odpowiedniego kielicha.

Sugeruję dla pewności sprawdzić średnicę wewnętrzną łuski. Robienie tego suwmiarką będzie niezbyt precyzyjne, polecam średnicówkę.

_________________
Ze strzeleckim pozdrowieniem, Marcin
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty cnnheadWyślij prywatną wiadomość
donkihot
Odpowiedz z cytatem
Markus, tak jest jak piszesz. Nie wiem jakie są inne łuski bo robię tylko na S&B która ma grubą ściankę, ale miałem to samo co opisujesz. Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z elaboracją i pomimo to że kolega Cnnhead napisał o problemie "za ciasnej matrycy formatującej" i że rozwiązaniem jest formatowanie matrycą Lee Factory Crimp (dotyczy łusek o grubej ściance) nie doczytałem i pierwszą partię zrobiłem "normalnie" czyli po kolei wszystkie matryce. Łuski były tak ciasne że pomimo kielicha strugało ołów z pocisku. Już zastanawiałem się jak rozwiercić matrycę formatującą, ale wróciłem do tego tematu i jeszcze raz poczytałem. Odpowiedź na problem była zawarta właśnie w opisach kolegi Cnnhead.
Cnnhead jeszcze raz serdeczne dzięki. Very Happy
Teraz pochwalę się własnym patentem:
Zauważyłem że w trakcie osadzania pocisku matryca osadzająca za szybko "zaciska kielich" łuski, robi to jak pocisk jeszcze z niej wystaje dobrych 2-3 mm. i też zaczyna strugać się ołów.
Po dłuższym zastanowieniu wróciłem do przeglądania instrukcji załączonej do matryc, na rysunku widać amunicję z takim wystającym sferycznym pociskiem (coś jak 9x19 tylko kaliber .32)
Poszła w ruch sówmiarka i problem sam się rozwiązał. Ten pin wewnątrz matrycy osadzającej (ten który wciska pocisk) jest po prostu za krótki bo przeznaczony do innej amunicji. Pojechałem do zaprzyjaźnionego tokarza i za niewielką opłatą dorobił mi nowy pin (według wzoru) ale o 5 mm dłuższy i ta część przedłużona jest o 0.5 mm chudsza (sory nie jestem specjalistą z zakresu obróbki metalu, ale chyba dość jasno się wyraziłem) chodzi o to żeby pin swobodnie mieścił się w łusce i choć on do niej nie wchodzi bo pocisk jest wpychany na 0 tzn. równo z krawędzią łuski to żebym miał pewność że o nią nie zahaczy.
Teraz śrubę regulacji głębokości osadzenia mam wkręconą na max-a a głębokość osadzenia reguluję wkręcając lub wykręcając całą matrycę.
Wiem że zaraz znajdzie się jakiś purysta co powie że trzeba było kupić matryce lepszej firmy i nie cudować, ale ja jestem z tych cudaków co niechętnie wydają pieniądze a w tej sytuacji mój zestaw kosztował:
Matryca Carbide Crimp kal. 32 S&W Long- 102zł + zestaw trzech matryc 191zł + czteropak piwka dla tokarza za dorobienie pinu i wszystko śmiga jak trzeba.

_________________
Walczący z wiatrakami.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty donkihotWyślij prywatną wiadomość
Markus
Odpowiedz z cytatem
Zauważyłem że w trakcie osadzania pocisku matryca osadzająca za szybko "zaciska kielich" łuski, robi to jak pocisk jeszcze z niej wystaje dobrych 2-3 mm. i też zaczyna strugać się ołów.
Po dłuższym zastanowieniu wróciłem do przeglądania instrukcji załączonej do matryc, na rysunku widać amunicję z takim wystającym sferycznym pociskiem (coś jak 9x19 tylko kaliber .32)
Poszła w ruch sówmiarka i problem sam się rozwiązał. Ten pin wewnątrz matrycy osadzającej (ten który wciska pocisk) jest po prostu za krótki bo przeznaczony do innej amunicji. Pojechałem do zaprzyjaźnionego tokarza i za niewielką opłatą dorobił mi nowy pin (według wzoru) ale o 5 mm dłuższy i ta część przedłużona jest o 0.5 mm chudsza (sory nie jestem specjalistą z zakresu obróbki metalu, ale chyba dość jasno się wyraziłem) chodzi o to żeby pin swobodnie mieścił się w łusce i choć on do niej nie wchodzi bo pocisk jest wpychany na 0 tzn. równo z krawędzią łuski to żebym miał pewność że o nią nie zahaczy.
Teraz śrubę regulacji głębokości osadzenia mam wkręconą na max-a a głębokość osadzenia reguluję wkręcając lub wykręcając całą matrycę.


Dzięki za opis sytuacji ale zastanawia mnie dlaczego wydłużałeś pin skoro mogłeś go po prostu wkręcić głębiej???? przecież pinem regulujesz głębokość osadzenia pocisku a wkręcaniem całej matrycy regulujesz crimp, i teraz jesli chciałeś aby matryca zaczynała wykonywać crimp w momencie gdy pocisk jest już głębiej w łusce to wystarczyło dokręcić nieco pin :-) ja tak to reguluję no chyba że czegoś nie zrozumiałem z tego co pisałeś

W moim przypadku matryca rzeczywiście jednak skrobie nieco ołów z pocisku- jest to jednoznacznie ołów bo jest....szary :-) a smar jest taki raczej żółto-pomarańczowy, nie było tego problemu w momencie kiedy używałem pocisków Dia.313 które pożyczył mi kolega a ja nie zapamiętałem że mówił że to 313 a nie 314, ale tych 314 też trochę mi dał (zaczynam zabawę z elaboracją i kumpel brdzo dużo mi pomaga), teraz nie mogę sprawdzić czy np szerszy kielich to wyeliminuje bo czekam na pociski HN dia 314 bo nigdzie ich w sklepach nie ma, ale jak je dostanę to jeszcze raz wszystko sprwdzę i dam znać.

i na koniec pytanie- czy ktos z Was używał pocisków Frontiera? takie z niebieskim paskiem oferowane przez parabellum.pl. Ja dzisiaj wypróbowałem 15 sztuk z naważkami N310 1,2 1,3 i 1,4 greina i w moim Expercie latały bardzo średnio, wprawdzie 94/100 było ale posiane a nie tak jak HN-y na tarczy której zdjecie wrzuciłem wcześniej, zresztą pochwalę sieże udało mi się z HN 313 strzelić 99/100 i mam na to świadka :-)
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty MarkusWyślij prywatną wiadomość
donkihot
Odpowiedz z cytatem
Cześć Markus, postaram się odpowiedzieć na twoje pytania, ale to troszkę zajmie bo muszę od nowa "rozebrać temat na drobne"

Markus napisał:
Dzięki za opis sytuacji ale zastanawia mnie dlaczego wydłużałeś pin skoro mogłeś go po prostu wkręcić głębiej???? przecież pinem regulujesz głębokość osadzenia pocisku a wkręcaniem całej matrycy regulujesz crimp, i teraz jesli chciałeś aby matryca zaczynała wykonywać crimp w momencie gdy pocisk jest już głębiej w łusce to wystarczyło dokręcić nieco pin :-) ja tak to reguluję no chyba że czegoś nie zrozumiałem z tego co pisałeś


Wszystko dobrze zrozumiałeś, wydłużenie pinu wciskającego pocisk było niezbędne ponieważ zabrakło regulacji. Tak jak zauważyłeś z pociskiem .313 jeszcze jest spoko ale .314 skrobie ołów.
W zestawach matryc LEE, matryca formatująca jest za szczupła i dla tego pod .314 formatuję łuski matrycą Lee Factory Crimp pozbawioną tej tulejki co robi crimp. Łuska ma na tyle dużą średnicę zewnętrzną że ten stożek wewnątrz matrycy osadzającej (z oryginalnym pinem) za szybko "zamykał kielich łuski" i tak jak u Ciebie dochodziło do "skrobania ołowiu" z pocisku.
Aby temu zapobiec trzeba było płycej wkręcić matrycę w prasę i zaczęło brakować długości pinu osadzającego.

Markus napisał:
czy np szerszy kielich to wyeliminuje


Nie rób tego, szerszy kielich i tak za szybko się zamknie w trakcie osadzania pocisku jak nie przedłużysz pinu osadzającego, a szeroki kielich tylko zbędnie osłabi łuskę i po 2-3 elaboracji pęknie.
Szkoda łusek, przerobiłem już ten temat.

Markus napisał:
i na koniec pytanie- czy ktos z Was używał pocisków Frontiera? takie z niebieskim paskiem oferowane przez parabellum.pl. Ja dzisiaj wypróbowałem 15 sztuk z naważkami N310 1,2 1,3 i 1,4 greina i w moim Expercie latały bardzo średnio, wprawdzie 94/100 było ale posiane a nie tak jak HN-y na tarczy której zdjecie wrzuciłem wcześniej, zresztą pochwalę sieże udało mi się z HN 313 strzelić 99/100 i mam na to świadka :-)


Markus, właśnie sam sobie odpowiedziałeś na pytanie, zostań przy H&N i "będzie pan zadowolony"
ps. Całe moje opowiadanie dotyczy matryc LEE i łusek S&B przy zastosowaniu innych matryc lub cieńszych łusek to nie musi zadziałać, ale tak jak brzmi motto tego forum "każdy elaboruje na własną odpowiedzialność" i sam musi wykombinować jak osiągnąć najlepszy efekt. Rób próby i opisuj, na pewno komuś się przyda wiedza i doświadczenia zawarte w tym temacie.

_________________
Walczący z wiatrakami.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty donkihotWyślij prywatną wiadomość
Markus
Odpowiedz z cytatem
Dzisiaj ponownie wypróbowałem pociski Frontier ale tym razem na prochu Lovex S011
dałem naważkę 1,3greina i 1,4greina

ten proch jest rewelacyjny, strzela sie praktycznie jak z boczniaka HV, odrzutu prawie nie ma a wrażenie jest takie jakby ten proch spalał się dłużej i tym samym nie powodował takiego walnięcia jak N310 Vihty, i co mnie najbardziej ucieszyło to wszystkie 10 strzałów z podparcia było w dziesiątce, to nie był taki efekt jak w poprzedniej konfiguracji czyli pociki HN plus N310 ale jednak same dziesiątki więc do treningu idealne

i teraz koszty: proch sporo tańszy bo wychodzi ok 4grosze na nabój, pocisk można kupić nawet za 27groszy w parabellum.pl a spłonki Fiochi po 11groszy w besthunters czyli mamy ok 40groszy za sztukę naprawdę równego naboju co przy minimalnej cenie sklepowej belotki 1,20zł/szt daje nam naprawde piękną alternatywę bo 80gr oszczędności na sztuce powoduje że naprawdę warto to elaborować

wnioski i decyzja:
na trening Frontiery i Lovex a na zawody HN 314 lub 313 i N310
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty MarkusWyślij prywatną wiadomość
donkihot
Odpowiedz z cytatem
Markus napisał:

wnioski i decyzja:
na trening Frontiery i Lovex a na zawody HN 314 lub 313 i N310


Super, pamiętaj tylko że trenując na Frontierach w przewodzie lufy odłoży się ołów i smar, jak będziesz miał jechać na zawody to wpadałoby gruntownie wyczyścić lufę i przed zawodami strzelić z H&N te 10-20 pestek żeby nie siał.

_________________
Walczący z wiatrakami.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty donkihotWyślij prywatną wiadomość
Markus
Odpowiedz z cytatem
Witam Panowie w Nowym Roku :-)

pytanko mam takie- czy ktoś z was kalibruje kupione pociski 32SW? Widziałem na parabellum taką fajną matrycę do kalibrowania, również dia 314 i tak sie zastanawiam czy warto to robic w przypadku kupnych H&Nów?
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty MarkusWyślij prywatną wiadomość
donkihot
Odpowiedz z cytatem
Cześć w nowym roku, wiesz że nigdy nie przyszło mi do głowy że H&N mogą być niekalibrowane?
Trzeba by je pomierzyć, niby na pudełku stoi jak byk że .314 lub .313 więc nikt by się nie spodziewał że nie są kalibrowane. Pochwalę się że przyszło mi do głowy je poważyć, nie zapisałem wyniku ale byłem zdziwiony rozrzutem wagowym, ja odlewam teraz swoje i je kalibruję taką matrycą o jakiej wspomniałeś i żeby nikt nie pomyślał że jestem chwalipiętą ale moje wychodzą precyzyjniejsze wagowo. Uprzedzę ewentualne pytanie, odlewam w kokili MP Molds: https://www.mp-molds.com/e-shop/molds/hb-molds/mp-38-hbwc-4-cav
Polecam bo jest kozacka.

_________________
Walczący z wiatrakami.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty donkihotWyślij prywatną wiadomość
Markus
Odpowiedz z cytatem
donkihot napisał:
Cześć w nowym roku, wiesz że nigdy nie przyszło mi do głowy że H&N mogą być niekalibrowane?
Trzeba by je pomierzyć, niby na pudełku stoi jak byk że .314 lub .313 więc nikt by się nie spodziewał że nie są kalibrowane. .



no właśnie. mają niewielki rozrzut w wadze między poszczególnymi pociskami i teraz może on (i pewnie tak jest) być spowodowany różną ilością smaru na konkretnych pociskach lub też jednak ich średnicą dlatego ciekawi mnie jak by to wyglądało po skalibrowaniu. W sumie to warto najpierw sprawdzić ich długość, jeśli będzie idealna to mamy odpowiedź- różnica leży w ilości smaru i/lub średnicy.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty MarkusWyślij prywatną wiadomość
donkihot
Odpowiedz z cytatem
Markus, niestety ja już ich nie kupuję więc nie mam na czym zrobić pomiarów, jak byś zrobił i opisał to może innym by się przydało.

_________________
Walczący z wiatrakami.
Zobacz profil autoraZnajdź wszystkie posty donkihotWyślij prywatną wiadomość
Elaboracja .32 S&W Long
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz dołączać plików do wiadomości w tym forum
Nie możesz pobierać załączników do wiadomości w tym forum
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 3 z 3  


Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
  
  
  Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  format do druku